• Witam. Proszę o podpowiedzi bo chodzę z zamiarem przyjęcia się do pracy do wojska w Świętoszowie, ale chciałbym się dowiedzieć na jakie zarobki mógłbym liczyć. Pracując tam w stopniu szeregowego? Oraz czy nadal funkcjonuje tzw dodatek mieszkaniowy jesli tak to mniej więcej w jakiej kwocie? Proszę również o napisanie jak tam się pracuje. Czyli warunki, atmosfera? Z góry dzięki za pomoc.

  • W wojsku się nie pracuje tylko służy.

  • Służy się bezinteresownie a żołnierze jednak czerpią z tego jakieś pieniądze więc to już nie jest służba.

  • Za służbę nie ma wynagrodzenia, jest jedynie żołd, którego wysokość zapewne reguluje ustawa.

  • Służba... hm, jak to ładnie brzmi. Nie wypłata, a uposażenie, czy też żołd. Czy naprawdę myślicie, że tak jest? Że nadal tak jest? Myślę, że 90% społeczeństwa (zatrudniona w "mundurówce" pracuje - a nie służy. Czy to ich wina czy może systemu... ale to nie w tym temacie.
    2013-04-04, 23:36"saddam" wiedz jedno: gdzie zaczyna się mundur tam kończy logiczne myślenie... Tak mówią.

  • Wojsko to atrakcyjna alternatywa na dobra kasiore w trudnej sytuacji rynku pracy, gdzie wysyp ofert za 1200 na 3 zmiany zasuwania.

  • Krótka historia. Mój znajomy pracuje (służy) w tej jednostce. Chciał tam się dostać i udało mu się. Od kiedy zaczął tam pracować, mniej czasu spędzał w domu. Potem misja w Afganistanie. Zarobione pieniądze przeznaczył na remont domu. Gdy remont się zakończył żona uznała że trzeba się rozwieść. Teraz nie ma żony, zarobionych pieniędzy, domu i rzadko widuje dzieci.

  • Tak, to zapewne wina wojska. Jako pracowkik wojska nie uwazam, by maz czy dzieciatko cierpialo. Do misji nikt nie zmusza. Jedyny minus, ze jednostka jest tak duza, ze jezdze po niej rowerem...
    2013-04-05, 00:56Tak, to zapewne wina wojska. Jako pracowkik wojska nie uwazam, by maz czy dzieciatko cierpialo. Do misji nikt nie zmusza. Jedyny minus, ze jednostka jest tak duza, ze jezdze po niej rowerem... .

  • Jak masz jaja to złóż podanie i idź ale jak je masz... bo połowa po 2-3 miesiącach już ma dość bo się po prostu nie nadaje do takiego rodzaju pracy! I się zwalnia... rzadko pracując dłużej niż rok czy dwa.

  • Co? Smieszne rzeczy chlopie piszesz; swego czasu pracowalem z zolnierzami kilku jednostek min. w Bolesławcu, Świetoszowie czy Żaganiu i jeszcze paru innych i wszedzie slyszalem to samo - sluzba to sciema, wiekszosc czasu spedzaja nic nie robiac tylko sie kreca; wiadomo, ze od czasu do czasu cos sie dzieje ale z reguly to laba caly dzien; mam tez kilku kolezkow, ktorzy pracuja w wojsku i tez maja luz; szczegolnie w jednostce w Boleslawcu, bo tutaj to juz naprawde nic sie nie dzieje.