• Witajcie. Mam ogromny problem z 16 letnim synem a mianowicie dotad grzeczny chlopak zmienia zycie rodziny w koszmar... robi co chce wraca do domu kiedy chce do szkoly chodzi kiedy chce nie pomagaja rozmowy, kary, nagrody. Nie pomogla wizyta u psychologa. Na pytanie dlaczego nie byles w szkole odpowiada 'bo nie' trzaska drzwiami zamyka sie albo wychodzi. Zdarzylo sie ze wrocil do domu bardzo pijany... Nie da sie z nim wogole wogole porozmawiac, nie wiem juz co robic zmarnuje sobie zycie wyrzuca go ze szkoly. Mozecie znacie jakies szkoly z zamknietym internatem ale nie osrodki tylko normalne szkoly.

  • Na 1000 lecia są ponoć jeszcze miejsca.

  • Proponowałabym zwrócić się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej na ul. Zwycięstwa 9 w Bolesławcu ( tel. (075)7322658; e: mail: bolppp@o2.pl. Poradnia jest publiczną placówką oświatową. Sekretariat Poradni czynny jest w dni powszednie w godz. od 7. 30 -15. 30.

  • Pani Grazyno juz tam bylismy-nic nie pomoglo :(.

  • Idz do radnej - naczelniczki p. Boratyńskiej niech sie wykaże zdolnościami, a nuż Ci pomoże w końcu od \tego jest. W powiecie też jest wydział óswiaty, ale czy one coś potrafią?

  • Szanowna Pani znam doświadczenie pedagogiczne i zaangażowanie osób pracujących w Poradni. Więcej, poznałam młodzież, z którą pedagog z tego ośrodka pracował i proszę mi wierzyć, efekty są bardzo pozytywne, a dzieci miały bardzo trudne charaktery. Chociaż przyznam, że ta praca trwała kilka lat. Życzę Pani powodzenia i wytrwałości w tej trudnej sytuacji.

  • To już prawie dorosły facet a nie dziecko. Wszedł w fazę buntu i tutaj Poradnia niewiele pomoże. Może wszedł w nie to środowisko co powinien. Zmiana otoczenia myślę, że wiele by wniosła.

  • Mimo wszystko - wizyta u psychologa to za mało. To powinen być cykl wizyt. Poza tym jest ryzyko, że problem to nie środowisko, a jakieś sprawy wewnętrzne -wiek, problemy z akceptacją samego siebie itp.. W takim momencie życia, w jakim jest Pani syn, dzieci, które zaczynają mieć problemy, same szukają środowiska, w którym te problemy się kumulują. Więc złe środowisko może nie być przyczyną, a skutkiem. I wtedy zmiana szkoły może w niczym nie pomóc. Proszę więc jeszcze raz wrócić do poradni i to na dłużej. Wówczas z pomocą poradni znajdą Państwo jakieś rozwiązanie - w poradni zostanie też Pani wskazana ewentualna szkoła. I proszę się nie zrażać, trwać uparcie przy dziecku (ale bez narzucania się) i czekać. Jeśli nie zda do następnej klasy, nie przejmować się zanadto. Taki kubeł zimnej wody to czasem ogromna pomoc. Mówię to na podstawie doświadczenia mojego dobrego kolegi, który powtarzając, klasę wziął się za siebie, odkrył w międzyczasie talent plastyczny i jest architektem.